Czy warto iść na psychologię?

Wakacje są czasem składania dokumentów aplikacyjnych na studia. Jeśli kiedykolwiek zastanawiałaś lub zastanawiałeś się nad rozpoczęciem studiów psychologicznych, kursów zakrawających o psychologię, prawdopodobnie zaczynałeś poszukiwania od tego, co ludzie myślą o psychologii, czy po psychologii można znaleźć pracę i czy w ogóle ten pomysł ma jakikolwiek, najmniejszy choćby sens.

 

Tak więc, żeby Wam ułatwić sprawę, swojego czasu, jeszcze na starym blogu, porozmawiałam ze znajomymi psychologami i zadałam im pytanie: „Czy warto iść na psychologię? Czy żałujesz pójścia na psychologię? Odpowiedz w trzech, maksymalnie czterech zdaniach”

I tak to właśnie jest z psychologami… można zapomnieć o 3-4 zdaniach.

Wyszło więcej, ale zachęcam Was do wgryzienia się w temat.

 

No i psychologowie popłynęli ;).

***

IGA – psycholog, interwent kryzysowy z bloga kryzysowi.pl , na który serdecznie Was zapraszam! PS: Iga była chyba jedyną osobą, która serio potraktowała moją prośbę o trzy do czterech zdań!

„Nie żałuję, że wybrałam ten kierunek. Daje on wiedzę, którą można wykorzystać w bardzo wielu obszarach, pozwala lepiej zrozumieć siebie i innych. Dostarcza po drodze wielu ‚efektów wow’ i moim zdaniem – niesamowicie poszerza horyzonty.”

 

***

MACIEK – Maciej Pasowicz life & business coach, psycholog, student studiów doktoranckich na UJ.

Zapraszam Was na jego stronę internetową: pasowicz.pl

„Nie żałuję, że poszedłem na psychologię, chociaż przyznam, że na pierwszym i drugim roku nurtowały mnie różne wątpliwości. Dzisiaj, z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że bardzo się cieszę, że wybrałem właśnie ten kierunek i że się na niego dostałem. Psychologia jest wyjątkowo ciekawą dziedziną. Jest taką interdyscyplinarną dziedziną z pogranicza – oficjalnie należy do nauk społecznych, ale jest w niej także dużo elementów humanistycznych i bardziej ścisłych, przyrodniczych. Dzięki temu każdy znajdzie obszar, który najbardziej go ciekawi. To jest naprawdę fascynujące w człowieku – że przenikają się w nim różne obszary i poziomy: od biologicznego, przez poziom umysłu po kontekst społeczno-kulturowy. Im dłużej człowiek to wszystko poznaje i bada, tym jest ciekawiej, nie odwrotnie! Długo nie wiedziałem, czym dokładnie chciałbym się zająć, ale to zmieniło się po trzecim roku studiów, gdy na stażu w firmie z obszaru zarządzania zasobami ludzkimi spotkałem się z coachingiem. Ze zdumieniem i radością stwierdziłem, że to jest to, czego szukałem. Coach skupia się na tym, aby wzmacniać w ludziach to, co w nich dobre i piękne. Z jednej strony jest w coachingu taki „element filozoficzny” – dobrymi pytaniami skłaniasz swojego klienta do głębokiej refleksji – a równocześnie ma sporo ze sztuki, z improwizacji. Będąc coachem masz gwarancję, że każda sesja będzie inna i że nie będzie okazji do nudy. Po psychologii można zajmować się bardzo różnymi rzeczami, także takimi, które nie są bezpośrednio związane z tą dziedziną, na przykład można być świetnym menedżerem czy specjalistą ds. Public Relations. Warto już w czasie studiów próbować różnych rzeczy i zadawać sobie pytanie: „Czy to jest właśnie to?”.

 

***

ASIA, czyli JJ. Razem studiowałyśmy, możecie nas spotkać w duecie na wykładach Politechniki Dziecięcej / Dziecięcego Uniwersytetu Technicznego. Asia jest pasjonatką psychologii sportu, superbohaterów i szeroko pojętego filmu. Znajdziecie ją tu:  http://herosmind.pl/ i tu: http://jjkotek.pl

„Nie, zdecydowanie nie żałuję! Chociaż pamiętam powody, dla których to zrobiłam, i chce mi się śmiać; dość powiedzieć, że nie zawsze jest różowo. Ale robię to, o czym marzyłam, czyli pracuję ze sportowcami. W trakcie studiów odkryłam też inne fascynujące obszary psychologii i dowiedziałam się dużo o sobie i o ludziach w ogóle. Warto było na nie iść choćby dlatego. No i dla umiejętności „diagnozowania” superbohaterów! A tego, co jest sednem tej pracy, czyli spotkania z ludźmi i uczenia ich o nich samych, nie zamieniłabym na nic innego!”

 

 

***

A.25, psycholog (a prócz tego spec od marketingu i social media ninja)

„Nie, absolutnie tego nie żałuję. Co więcej, uważam to za jedną z najlepszych decyzji w moim życiu, chociaż podjętą zupełnie spontanicznie. Widać czasem warto kierować się intuicją . To niesamowicie rozwijające studia, bardzo poszerzają horyzonty i otwierają na świat. Miały znaczący wpływ na sposób w jaki postrzegam otaczającą rzeczywistość (mam na myśli nie tylko postawy, ale również na jakie jej elementy zwracam uwagę i jak je interpretuję). Jednak nie są to studia dla każdego, niekiedy potrafią być bardzo wymagające oraz obciążające psychicznie. Jakby na to nie patrzeć, psychologia jest nauką o każdej ze stron człowieka, tej pięknej, ale też tej okrutnej, zagubionej.”

 

***

AGNIESZKA, psycholog, pracuje w branży szkoleniowej

„Czy żałuję? Nie. Nawet gdybym żałowała, to bym to wyparła 🙂 Właśnie działają mechanizmy obronne, które zniekształcają rzeczywistość między innymi po to, żeby chronić nasze poczucie własnej wartości. Oszukujemy sami siebie, bo czujemy się bezpiecznie myśląc o swoich działaniach jako celowych i spójnych. 

Cieszę się, że wybrałam psychologię, ponieważ jest to dziedzina wiedzy dająca się zastosować niemal wszędzie. Jakkolwiek rozwinie się moja kariera, jestem pewna, że kompetencje psychologiczne będą mi zawsze potrzebne. Lubię to poczucie wolności. Uważam też, że studiowanie psychologii rozwinęło moją osobowość w dobrym kierunku. Czuję się bardziej spójna i niezależna jako jednostka, umiem radzić sobie z trudnymi emocjami, wiem kiedy nadchodzi moment aby poprosić kogoś bliskiego o pomoc. Ale zaraz, zaraz… Czy to wpływ psychologii? Czy dojrzewania? Jak to zwykle w psychologii bywa: wiele czynników ma znaczenie.” 

 

2 Komentarze

  • Psychologia jest super kierunkiem, ale uwazam, ze powinni na niego iść tylko osoby z powołania 🙂 Jeśli psycholog potem planuje prace z ludzmi, powinien czuć tą prace. W tym zawodzie jest coraz wiecej partaczy i znieczulic.

    • Tak Paulina, zgadzam się w 100%! Jak w każdym zawodzie trzeba bardzo dokładnie sprawdzać referencje i doświadczenie osób, którym „oddajemy swoją głowę”. Im dłużej pracuję, tym bardziej czuję, że to praca, która wiąże się nie tylko z jako takim powołaniem, ale raczej z ogromną ciekawością wobec ludzi i cierpliwością, bo to jednak niełatwa praca… 🙂 Ściskam! 🙂

Dodaj komentarz