Motywacja – czyli przepis na szarlotkę

Z osiąganiem celów jest trochę jak z nauką pieczenia szarlotki na kruchym cieście, podanej na ciepło z gałką lodów. Masz ten obraz przed oczami? To świetnie. To jest właśnie cel. Wyobraź go sobie dokładnie, jego kształt, otoczenie, zapach, okoliczności podania i konsekwencje, z jakimi się wiąże. No i tak jak z osiąganiem celu, czyli ciepłej, pachnącej szarlotki, jest trochę tak, że, hm… jakby to powiedzieć… samo się nie upiecze ;).

szarlotka

Zaczynamy od spodu.

Na początku pojawia się potrzeba, czyli moment uświadomienia sobie chęci osiągnięcia jakiegoś stanu. Na tym etapie warto jest nazwać tę potrzebę. To jest moment, w którym nasza motywacja jest największa. Kiedy wiemy już, czego potrzebujemy, czas na wizualizację i definicję celu, czyli stanu końcowego. I podobnie jak z każdym przepisem kulinarnym, pomiędzy wizją szarlotki a szarlotką podaną na talerzu z lodami istnieje szereg kroków i czynności, które należy wykonać.

Szarlotka collage final pol

Cele, o których mówimy, są oczywiście bardziej długodystansowe niż upieczenie ciasta ale zasady, jakimi kierujemy się w celu osiągnięcia celu i podtrzymania motywacji w działaniu są podobne. Metoda ta jest bardzo przydatna zarówno na polu zawodowym jak i prywatnym.

 

Jabłka i cynamon

W takim razie, jak osiągnąć cel na którym nam zależy?

1. Nazwij cel główny i cele pomniejsze

Podziel proces osiągania celu na pomniejsze cele. Przykładowo, do celu głównego – dodaj cele szczegółowe: „Do 31.03. schudnę dwa kilogramy”, „Przez pierwsze tygodnie kwietnia będę uczęszczać 3 razy w tygodniu na fitness”. W momencie, kiedy mamy zoperacjonalizowane małe cele, cel główny staje się bliższy i bardziej osiągalny. O sposobie stawiania celów w życiu prywatnym i zawodowym napiszę w następnym poście.

2. Zastanów się po czym poznasz, że cel został osiągnięty

Jaki poziom osiągnięcia celu będzie Cię już wystarczająco satysfakcjonował? Myślenie dychotomiczne (zero-jedynkowe) w osiąganiu celów stać się może mordercą motywacji (albo osiągnę ten konkretny cel, albo poniosę porażkę). Z tą myślą przejdźmy do punktu trzeciego:

3. „Co jeśli?” – przygotuj sobie plany awaryjne

Plany B, C, D i E zawsze się przydają i również pomagają podtrzymać naszą motywację oraz ułatwiają radzenie sobie z porażkami,

4. Nie bój się porażek

I tutaj nadchodzi mój ulubiony cytat. Błąd to po prostu brak sukcesu. Natomiast fiasko jest katastrofą ogromnych rozmiarów. Warto pamiętać o tym za każdym razem, kiedy porażka wyda się nam być wyolbrzymioną do niebotycznych rozmiarów.

elizabethtown

5. Opracuj plan osiągania celów pomocniczych

-Nazwij je,
-Nazwij metody osiągnięcia ich – W jaki sposób je zamierzam osiągnąć i w jakim czasie? Po czym poznam, że je osiągnąłem?
-„Co jeśli?”

 

Cukier puder…

6. Nagradzaj się i bądź konsekwentny

Skoro już wiesz, co Cię najbardziej motywuje, ustal dla siebie samego system kar i nagród na każdym etapie osiągania celów, tak, żeby dążenie do celów pomniejszych opierało się na wizji kuszącej nagrody. Najbardziej skuteczne nagrody to takie, które są spójne z naszym systemem motywacyjnym (czytaj: poprzedni post).

Lody waniliowe…

7. A teraz cierpliwości, dużo siły i konsekwencji!

Voila – szarlotka gotowa!