Parapetówka!

Hej!

Czy znasz to uczucie, kiedy coś nie bardzo Ci pasuje, uwiera i przez to przestajesz traktować to jak własne, wycofujesz się z tego, wkurza Cię samo patrzenie na to, aż Twoja irytacja zaczyna nabierać takiej siły, że sam(a) do końca nie wiesz, co dalej i czy to wszystko ma jakikolwiek sens? Jeśli tak, to dobrze, bo się rozumiemy. W takich sytuacjach ludzie zabierają się z reguły za remont, malowanie, wymianę mebli na nowe, zakup kilogramów literatury dotyczącej dekorowania domu i tak dalej. U mnie właśnie tak było ze starym blogiem, którego treści przeniosę na tę nową stronę, póki co, znajdziesz je jeszcze pod starym adresem, kliknij TU.

Ta strona to taki kąt internetowy dla wszystkich, którzy chcą sobie przycupnąć wygodnie na fotelu, napić się kawki i poczytać trochę o psychologii, o komunikacji i ogólnie rzecz biorąc o tym jak żyć spokojniej, lepiej i szczęśliwiej. Dla osób zainteresowanych tym, czym się zajmuję na co dzień zapraszam do sekcji O MNIE na górze strony (klik!), trochę treści znajdziecie też na stronie głównej.

Ale ale! Chciałabym, żeby było jasne, na jakim etapie jesteśmy 🙂 Ten moment to taka mała parapetówka dla tej strony, wiecie, parapety są, śpi się na podłodze na materacu, ale już się wszyscy cieszą, że JEST.

Także chciałam Was uprzedzić, że przede mną parę dni prac remontowo-wykończeniowych na tej stronie, tu się może gdzieś jakiś internetowy tynk posypać, tu gdzieś może okazać się, że coś trzeba jeszcze dodać, coś ująć. Uprzedzam też, że uzupełnieniu podlegną sekcje Współprace, Blog (o stare wpisy, szkoda mi porzucić je w czeluści zapomnienia i Internetów), będę dodawać też więcej zdjęć a wpisy będą pojawiać się częściej i regularniej.

Powodem, dla którego ruszam JUŻ (a nie za kilka dni, kiedy już wszystko będzie piękne, błyszczące, wypucowane, ze storczykami na parapetach), to to, że widząc ile Was jest na fanpage’u facebookowym, nie czułam się najlepiej, wiedząc, że fanpage zgromadził ponad 1600 osób, które odkryły coś dla siebie, a ja milczę i nie wrzucam niczego nowego.

Mam nadzieję, że mieliście bardzo dobry weekend, u mnie było pracowicie. Napiszcie w komentarzu, co fajnego robiliście. Tymczasem wybywam, żeby pobiegać. Trzymajcie kciuki za jutro – zaczynam pierwszy dzień lekcji dla studentów w szkole językowej, będzie się działo!

Udanego poniedziałku i do przeczytania!