Zmiana

To jeden z moich pierwszych postów z 2016 roku. Będę przerzucać je tutaj i udostępniać co jakiś czas w związku z tym, że strona psychologjawpracy.wordpress.com od dłuższego czasu jest już nieaktywna.

Jednym z moich ulubionych tematów, które znajdują się w obrębie zarówno psychologii jak i coachingu jest temat zmiany. Jako, że uważam, że to my sami jesteśmy najlepszymi specjalistami w temacie własnego życia, a człowiek jest skarbnicą wiedzy na swój własny temat, chciałabym skupić się dzisiaj na dwóch aspektach zmiany – oporze przed nią i o decyzji o jej zapoczątkowaniu. W następnym tekście zaprezentuję Wam prostą technikę, dzięki której łatwiej rozpocząć zmianę.

Myśląc o zmianie nachodzi mnie refleksja związana z tym, że człowiek jest istotą pełną sprzeczności, bo z jednej strony uczestniczymy czynnie i biernie w ciągłej i nieustannej zmianie (poprzez ciągłe zdobywanie nowych doświadczeń i umiejętności), z drugiej strony jedną z naszych podstawowych potrzeb jest potrzeba znajdująca się na drugim, końcowym spektrum, która pojawia się już w okresie niemowlęcym, potrzeba bezpieczeństwa i stałości. Poniżej przedstawiam klasyczną piramidę potrzeb według Abrahama Maslowa:

Maslow

Jak widać, u podstaw naszych potrzeb leżą te związane z fizjologią i bezpieczeństwem. Z drugiej strony zmiana (czyli w pewien sposób wartość, którą można postawić w opozycji wobec stałości i bezpieczeństwa) jest nieuniknioną częścią naszego życia i przejawia się we wszystkich jego dziedzinach, dla niektórych osób stanowiąc zresztą duże źródło stresu, a co za tym idzie – oporu.
Dzieje się to dlatego, że decyzja o dokonaniu zmiany wiąże się z wysiłkiem:wyjściem poza własną strefę komfortu, opracowaniem planu działania, ryzykiem, zmierzeniem się z niepewnością wyniku i gotowością na to, że coś może pójść nie tak. To trochę jak z wychodzeniem po schodach, perspektywa wysiłku i niepewności wyniku, konieczność wyjścia się ze swojej strefy komfortu i przyzwyczajeń często stanowią źródło oporu przed zmianą.

Wyobraźmy sobie Jana, który od kilku lat pracuje w polskim oddziale dużej korporacji, w warunkach silnego stresu, w wysokim tempie, odpowiadając za zespół zajmujący się obsługą klientów. Jest bardzo zaangażowanym i oddanym pracownikiem, loguje się czasami do sieci firmowej z domu. Coraz częściej odbija się to na jego zdrowiu, dość często choruje, niewiele śpi i ma problemy z zasypianiem, jest rozdrażniony. Ten stan się utrzymuje już od kilku miesięcy. W końcu Jan identyfikuje źródło stresu jako obciążające warunki w pracy.

Logika podpowiada tutaj dwa rozwiązania – pierwsze: zmiana podejścia do pracy (reinterpretacja sytuacji i wprowadzenie metod radzenia sobie ze stresem), drugie to zmiana pracy. Istnieje też trzecia możliwość, której w ogóle nie bierzemy pod uwagę, czyli pozostanie w warunkach chronicznego stresu.

I wtedy taki Jan może sobie pomyśleć:

Zmiana pracy łączyć się może po pierwsze z perspektywą braku zatrudnienia przez jakiś czas (A co z kredytem? I rodziną?), jeśli pracy nie uda mi się odnaleźć od razu. Dodatkowo, skąd mam mieć pewność, że nowa praca nie okaże się przypadkiem bardziej obciążająca od obecnej? Poza tym rozpoczęcie pracy w nowej firmie będzie (po raz kolejny) wiązać przecież z wdrożeniem i pięciokrotnie większym wysiłkiem, bo przecież na początku trzeba się wykazać…

Więc skoro zdefiniowaliśmy obszar, który nam nie odpowiada, należy podjąć decyzję o tym, czy chcemy coś z tym obszarem zrobić, ulepszyć go jakoś. Tutaj (przynajmniej dla mnie) sprawdza się idealnie analiza SWOT, w której rozłożysz decyzję na czynniki pierwsze. Rozrysuj decyzję na kartce i wypisz możliwie najwięcej plusów, minusów, szans, które niesie decyzja i zagrożeń. W końcu sam będziesz najlepiej wiedzieć, z czym będzie wiązać się dla Ciebie ta decyzja. Analiza Jana powinna wyglądać mniej więcej tak:

swot

Dokonaj analizy, wypisz tak wiele aspektów w każdej sekcji, ile przychodzi Ci do głowy. Powyższa metoda pomoże Ci utwierdzić się w decyzji lub z niej zrezygnować. Warto też pamiętać o tym, że decyzję o zmianie powinniśmy podjąć sami, zachęcam do zadumania się nad poniższym, jakże mądrym cytatem:

„Bądź zmianą, którą pragniesz ujrzeć na świecie”  Mahatma Gandhi.

Powodzenia!

Magda